2009-03-27 19:13:02 >> hl`e^j{_^oqrpf^|

Dążenie do odkrywania tajemnic tkwi głęboko w naturze człowieka, a nadzieja dotarcia tam, dokąd inni nie dotarli, pociąga umysły najmniej nawet skłonne do dociekań. Niektórym udaje się znaleźć zajęcie polegające na rozwiązywaniu tajemnic... Ale większość z nas musi zadowolić się rozwiązywaniem zagadek ułożonych dla rozrywki: powieściami kryminalnymi i krzyżówkami. Odczytywaniem tajemniczych szyfrów pasjonują się nieliczne jednostki.
John Chadwick


skomentuj (1)




2009-03-21 22:53:52 >> Nowy freecoaster..nowa notka:P

No i pierwszy dzień wiosny odpowiednio zaczęty....jazda na rowerku! :) A i przy okazji "wyprobowałam" moja nowo nabytą geisze lajt, jak jeden człon nazwy piasty wskazuje moje koło jest teraz ultra lekkie, aż tak lekkie, że nie czuje różnicy, a wcześniej miałam taske(na 48!), a może mi mięśnie rąk zwiotczały i nieprawidłowo odczuwają wagę, która jest tak bardzo istotna dla flatowców! Niedobrze! Patrzcie za to na Terry Adamsa...co on wyprawia, wariat jeden!





skomentuj (3)




2009-03-02 20:24:04 >> All these love songs...

Słońce za oknem, śnieg topnieje...juz niebawem wiosna! a wraz z nią flatlandowe szaleństwo na najbardziej płaskich parkingach świata, a w szczególności na tych, na ktorych ja jeżdże oczywiście, np. Secret spot! - moj ulubiony :) Powierzchnia jest niemalże idealna, jedyny minus- mało miejsca ( jak dla mnie- tzn moich wyczynów na rowerze)...co do wyczynów, babcia mnie ostrzegała, żebym normalnie jezdziła na tym rowerze, a nie tak skacze...a ja jako niegrzeczna wnuczka jej nie posłuchałam i tak "skacze" na tym rowerze do dzisiaj...prawie 8 lat- kto by pomyślał. A i właśnie w czasach, gdy rozmyślałam o tym by jezdzić, i jarałam sie old schoolowymi fotkami flatlandowymi..tak sobie wyobrażałam, ze jeden trik naucze sie w jeden dzień, taaaak bede jezdzić! no...oczywiście, jak juz posiadłam własny rower, myśl o jednym triku nauczonym w jeden dzien okazała sie błędną....ba! nawet baaaardzo błędną....dzisiaj mówie: "jakbym sie nauczyła jednego triku w jeden rok to bym była meeega zadowolona !" Cóż...8 lat mineło, a ja umiem..yyy chyba mniej niż 8 trików, takich fest trików! ja bym wymieniła jeden, jak dla mnie mój najkochanszy i najlepszy trik-autostopowicz...czyli liczmy tak, wraz z mniej zachwycającymi trikami to może z 5 bedzie, czyli średnio 0,625 triku na rok, ale wiadomo, ze nie każdy rok był "syty" w triki, więc mogę rzec,że mój progress rośnie jak funkcja cosinus w przedziale [0,pi/2] czyli wraz z wiekiem maleje....troszke to smuci...ale patrząc na rower, wiem...ze dla mnie nie to jest najważniejsze, triki są ważne, ale nie najważniejsze! Ważne jest to "coś" co siedzi w tym małym rowerku...taka niematerialna cześć, i ważne jest to, żeby to czuć...taką nierozrywalną więź. Roweru, czasu na rower, bądź zdrowia kiedyś nie będzie, żeby jezdzić całe zycie...ale ta więź z rowerem pozostaje.... tak myśle, ale to tylko moje filozoficzne rozmyślania :)


Kimmo :)


skomentuj (7)




2009-01-19 16:03:31 >> :)

Najlepszy raider na swiecie!

<3

<3<3<3


skomentuj (3)




2009-01-18 23:20:28 >> nowa notka

oszz....to moze napisze cos sensownego po sesji :P hehe. Teraz juz zawsze bede pisac cos tylko po sesji, ale i tak tego nie zobaczycie bo wszystko jest w mojej glowie


skomentuj (0)




2008-02-02 12:04:40 >> no to reaktywacja :)

rekatywacja nastapila, lecz cos sensownego napisze po sesji naukowej:)


skomentuj (3)

 





ksiega gosci

2009
marzec
styczeń
2008
luty